Chat Logowanie Rejestracja
Estadios

Ostatni egzamin zdany, Polacy pokonują Andorę 4:0

Ostatni egzamin zdany, Polacy pokonują Andorę 4:0

2 czerwca 2012

Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Na sześć dni przed inauguracją Euro 2012 Reprezentacja Polski pokonała w Warszawie będącą na ostatnim miejscu w rankingu FIFA Andorę 4:0 (3:0). Założenia były dwa, wygrać mecz zachowując czyste konto, oraz nie złapać kontuzji. Oba udało się zrealizować. Był jednak niepotrzebny zgrzyt, Błaszczykowski pokłócił się z Wasilewskim o to, kto ma wykonywać jedenastkę.

Zobacz skrót meczu Polska - Andora

Polska grała pewnie od pierwszej minuty spotkania nie dając rywalowi szans na utrzymanie się przy piłce. Po kilku minutach oswojenia się z murawą reprezentacja prowadzona przez Franciszka Smudę zaczynała stwarzać sobie co raz to nowsze sytuacje. Już w 13. minucie po pięknym dośrodkowaniu Macieja Rybusa piłkę do siatki skierował Ludovic Obraniak. Dziesięć minut później mogło być już 2:0, ale dwóch asów z Dortmundu nie zdołało w osamotnionej akcji pokonać bramkarza gości. Najpierw Lewandowski źle podał do Błaszczykowskiego, a później ten drugi zamiast oddać piłkę koledze, wolał skierować ją wprost w ręce bramkarza. W 37. minucie po podaniu Piszczka Lewandowski przyjął "na klatę" i podwyższył na 2:0 zaliczając efektywną przewrotkę. Dwie minuty później w polu karnym faulowany był Błaszczykowski, efektem czego była jedenastka. I tu pojawił się zgrzyt, bo oprócz Błaszczykowskiego rzut karny chciał wykonać również Wasyl. Ostatecznie to ten pierwszy podszedł do piłki i podwyższył na 3:0. Wynik utrzymał się do przerwy.

Druga połowa przebiegała już bardziej spokojnie. Dopiero w 76. minucie Artur Sobiech wywalczył jedenastkę, którą wykorzystał tym razem Marcin Wasilewski. Blisko piątego gola było w koćcówce spotkania, ale ani Dariusz Dudka, ani Rafał Wolski nie zdołali skierować piłki do siatki. Strzały z dystansu nie były w tym spotkaniu najsilniejszą stroną Polaków, mimo wielu prób żaden strzał nie został skierowany w światło bramki.

Rekord został pobity, rozpisują się media. Jak się okazuje, Reprezentacja Polski po raz pierwszy w swojej historii nie straciła gola w pięciu kolejnych spotkaniach. Przeanalizujmy, czy jest naprawdę się czym chwalić... Oto wyniku pięciu spotkać na zero z tyłu: Polska - Bośnia 1:0, Polska - Portugalia 0:0, Polska - Łotwa 1:0, Polska - Słowacja 1:0, Polska - Andora 4:0. Tylko jeden rywal był poważny, i tylko przez samolubność nie strzelił gola. Liczby nie oddają jednak sytuacji z boiska.

A tak mówili po meczu:

Robert Lewandowski: "Cieszę się ze zdobycia gola. Czy była efektowna? Nie wiem, jak wyglądało to z boku, ale chyba rzeczywiście strzeliłem ładnie. Najważniejsze, że wygraliśmy pewnie. Dostaję coraz więcej podać od kolegów, to też cieszy. Po faulu na mnie jednego z rywali sędzia powinien pokazać mu czerwoną kartkę. Takie zagrania nie mogą mieć miejsca, za chwilę rozpoczynamy Euro. Dzisiejszy mecz był okazją do przećwiczenia ataku pozycyjnego. Na pewno przeanalizujemy cały materiał z tego spotkania. Zdajemy sobie jednak sprawę, że mecz z Grecją będzie zupełnie inny. Wiemy, czego spodziewać się po tym rywalu. To będzie zupełnie inna bajka".

Adrian Mierzejewski: "Cieszy zwycięstwo, bo gdybyśmy się męczyli i wygrali np. 1-0, moglibyśmy trochę się "zdołować". A tak jesteśmy na tym samym poziomie, co po zwycięstwach nad Łotwą i Słowacją. Do meczu z Grecją zostało jeszcze sześć dni. Od poniedziałku rozpoczynamy bezpośredni etap przygotować. Trener Smuda powiedział, że codziennie będziemy oglądać urywki z ostatnich meczów Greków. Tak, aby każdy znał ten zespół na pamięć. Nasi trenerzy już rozszyfrowali Greków, ale my jeszcze tego nie oglądaliśmy".

Rafał Murawski: "Fajnie, że wygraliśmy, na dodatek obyło się bez żadnych kontuzji. Wszyscy będziemy gotowi do rywalizacji z Grekami. Mieliśmy okazję "zgrać się" z przodu, postrzelać, pokazać ciekawe akcje. Pod tym względem był dobierany przeciwnik. Ale musimy też popracować w defensywie. Trzeba być bardziej skoncentrowanym z tyłu, lepiej się dogadywać. Tutaj zostały jeszcze małe rezerwy, ale nad tym będziemy pracować na treningach. Jestem optymistą, wszystko idzie w dobrą stronę. Czy ten dzisiejszy skład rozpocznie również mecz z Grecją? Można tak podejrzewać, choć do koćca nie wiem. Do inauguracji Euro zostało kilka dni, może coś się jeszcze zmienić".

Rafał Wolski: "Mecz z Andorą można było potraktować jako mocniejszy trening. Każde zwycięstwo buduje morale zespołu, podobnie jest w tym przypadku. Potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa tuż przed startem na Euro. Miałem dzisiaj okazję do strzelenia gola, może "wpadnie" kolejnym razem".

Drugi raz z rzędu Franz postawił na tych samych piłkarzy. Mecz z San Marino Polska rozpoczęła w składzie:

Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch - Jakub Błaszczykowski, Eugen Polanski, Rafał Murawski, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus - Robert Lewandowski

Wszystko wskazuje więc na to, że znamy już skład na mecz z Grecją. Miejmy nadzieję, że lewa strona obrony zdoła odpierać kontrataki Greków.

Autor: Admin | Kategoria: Euro 2012, Reprezentacje

ZOBACZ TAKŻE

« wstecz

comments powered by Disqus
WynikiWyniki na żywoTottenham Hotspur, Tottenham

Copyright © 2012.estadios.pl
Zaloguj się
Twój login:
Twoje hasło:
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się
Login: Wymagane
E-mail: WymaganeZły e-mail
Hasło: Wymagane
Powtórz hasło: WymaganeHasła są niezgodne
Podaj wynik: 18 - 14 = WymaganePodaj liczbę