Chat Logowanie Rejestracja
Estadios

Niemcy zbyt silni dla Duńczyków. Ronaldo odprowadza Holandię do domu

Niemcy zbyt silni dla Duńczyków. Ronaldo odprowadza Holandię do domu

25 czerwca 2012

Kolejni ćwierćfinaliści zostali wyłonieni, a są to Niemcy i Portugalia. Nasi sąsiedzi dopełnili formalności i pokonali Danię 2:1, tą Danię która jedną nogą, po zwycięstwie z Holandią była w ćwierćfinale. Bardziej ciekawe było drugie spotkanie, bo zarówno Portugalia, jak i Holandia walczyły o awans. Prowadzenie objęli Holendrzy, ale sami w kolejnych minutach prosili się o zaaplikowanie sobie bramek. Ostatecznie Holandia kończy grupę bez punktów.

Zobacz skrót meczu Portugalia - Holandia

Mimo zerowego dorobku punktowego w dwóch pierwszych spotkaniach, Holandia miała wciąż bardzo dużą szanse na awans z grupy. Warunki były dwa, wygrać z Portugalią i liczyć na zwycięstwo Niemiec w pojedynku z Danią. Portugalia z kolei miała tak samo jak Dania, trzy oczka, ale dzięki zwycięstwie w bezpośrednim spotkaniu to Portugalczycy byliby premiowani grą w ćwierćfinale. Oranje rozpoczęli spotkanie w bardzo ofensywnym ustawieniu, z Van Persim do pary zagrał Klaas-Jan Huntelaar. Holendrzy próbowali od początku spotkania przejąć inicjatywę i trafić bramkę. Kilka minut po pierwszym gwizdku najpierw dośrodkowywał Willems, a później Robben. Sneijder jednak piłkę od Robbena posłał obok siatki. W 11. minucie dominacja Holendrów trwała w najlepsze, Robben zbiegł z prawej flanki, i oddał piłkę ustawionemu tuż przed polem karnym Van der Vaartowi, który finezyjnym uderzeniem pokonał Rui Patricio. Chwilę później Portugalczycy mogli doprowadzić do wyrównania, ale najpierw Ronaldo trafił w słupek, a później Postiga nie wykorzystał sytuacji jeden na jednego. W tym momencie Holendrzy byli całkowicie inną drużyną od tej, która grała przez pierwszy kwadrans gry. Prowadzenie kompletnie ich zgubiło, a przebieg wydarzeń na boisku wyraźnie mówił, że bramki Portugalczyków są tylko kwestią czasu. I gol mógł paść w 23. minucie, ale tym razem główka Ronaldo z wrzutki Naniego zakończyła swój lot w rękach dobrze spisującego się Stekelenburga. Pięć minut później było jednak już 1:1. Prostopadłe podanie od Pereiry dostał Ronaldo, i tym razem główka w jego wykonaniu była perfekcyjna. W 35. minucie mogło być już 2:1 dla Portugalii, ale tym razem as Realu chybił głową po dośrodkowaniu z narożnika boiska.

Gra nie zmieniła swojego wyglądu w drugiej części gry, Portugalia dalej grała tak, jak życzyć mogliby sobie jej kibice. W pierwszych minutach po rozpoczęciu gry Portugalia mogła wyjść na prowadzenie, ale tym razem Ronaldo nie zdołał pokonać Stekelenburga. W 53. minucie w końcu okazję mieli Holendrzy, ale Vlaar skierował futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę później jęki zawodu przeżywali przez chwilę kibice Oranje, ale okazało się, że Postiga był na spalonym i gol nie został uznany. W 66. minucie do głosu doszedł ponownie Ronaldo, i ponownie udowodnił, że jest piłkarzem wartym swojej ceny. Tym razem po rajdzie na lewej flance podał idealnie do osamotnionego Coentrź, ale ten nie zdołał pokonać ponownie świetnie dysponowanego Stekelenburga. Sześć minut później ponownie było groźnie pod bramką Holandii, tym razem świetną sytuację zmarnował Nani. Gwiazdor Manchesteru United otrzymał idealną piłkę od Ronaldo, ale mimo dobrego uderzenia nie zdołał pokonać bramkarza Romy. W 74. minucie było już 2:1, a wiszący w powietrzu gol spadł na ziemię. Wszystko zaczęło się od straty Van der Vaarta, Nani podał do będącego na lewej flance Ronaldo, a ten oszukał rywali i uderzeniem w krótki róg nie dał większych szans bramkarzowi. Holendrzy w tym momencie kompletnie nie umieli się odnaleźć, do końca spotkania mieli jeszcze dwie dogodne sytuacje, ale najpierw Van der Vaart mimo świetnego strzału trafił tylko w słupek, a potem Van Persie praktycznie w akcji sam na sam posłał piłkę obok bramki. Ostatni akcent miał CR7, ale potężna bomba zza szesnastki ponownie trafiła w słupek. Koniec, Holandia poniżej oczekiwaniom jedzie do domu z zerowym dorobkiem punktowym, a Portugalia coraz bardziej przypomina kolektyw.

---

Zobacz skrót meczu Dania - Niemcy

Biorąc pod uwagę niewiadomą sytuację z drugiego spotkania, Duńczycy nie mogli podchodzić do tego spotkania jak Franciszek "remis to ja biorę w ciemno" Smuda. Niemcy z kolei byli już jedną nogą w ćwierćfinale, bo trudno wyobrazić sobie sytuację z trzema drużynami, które zgromadziły po sześć punktów. A tak mogłoby być, gdyby to Dania pokonała Niemców, a Portugalia Holandię. W każdym razie, biorąc pod uwagę bramki strzelane Holandii i Portugali, Dania nie była wcale bez szans w tym starciu. Drużyna prowadzona przez Olsena chciała chyba dowieźć bezbramkowy remis do 60. minuty, a wtedy postawić wszystko na jedną kartę, lub spokojnie utrzymywać wynik zależnie od informacji z drugiego meczu. Cały scenariusz mógł jednak legnąć w gruzach już w 2. minucie spotkania, kiedy to Khedira przejął piłkę na lewej flance i dośrodkował do Muellera, który trafił obok bramki. Chwilę później Khedira znów miał okazję, tym razem podał do Gomeza, ale tego uprzedził Agger. Swojej szansy w kolejnych minutach próbował również Podolski. Gra Danii wyglądała bardzo miernie i wydawało się, że gol dla Niemców jest tylko kwestią czasu. Duńczycy po raz pierwszy uderzyli na bramkę strzeżoną przez Neuera doperio w 14. minucie, ale strzał nie leciał w światło bramki. Bramka dla Holandii chyba nie wpłynęła dobrze na Duńczyków, bo ci koniecznie nie chcieli stracić gola. Jednak tak to już jest, że czasem to, czego najbardziej nie chcemy, dochodzi do skutku. I tak też było w tym spotkaniu, bo już w 19. minucie Podolski otworzył wynik spotkania na 0:1 dla Niemców. A wszystko rozpoczęło się od rzutu rożnego, szybko rozegrany stały fragment gry sprawił, że piłka wylądawała w polu karnym, minęła Gomeza, Aggera i Kjaera, i trafiła do obchodzącego swój setny występ w reprezentacji Niemiec Podolskiego. Podrażniona duma Duńczyków dała o sobie znać pięć minut później, tym razem akcja rozpoczęła się z przeciwnego narożnika. Głębokie dośrodkowanie dotarło do Bendtnera, który głową podał do Krohn-Dehliego, a ten bez namysłu umieścił piłkę w siatce. Takie akcje mogą się podobać, a ta z pewnością, jak uznał Jacek Gmoch, była wielokrotnie ćwiczona na treningach. W 33. minucie Gomez otrzymał świetne podanie od Podolskiego, ale przestrzelił. Kolejne minuty były już bardziej wyrównane, ale wciąż pod dyktando Niemców. W 43. minucie do głosu mógł dojść ponownie Gomez, ale tym razem miał problemy z opanowaniem piłki. Do szatni 1:1, a ten wynik oznaczał dla Danii pożegnanie się z turniejem, bo do przerwy Portugalia remisowała takim samym wynikiem z Holandią.

W przerwie nie było rewolucji, bo drugą część gry obie drużyny zaczęły tak samo. Niemcy wymieniali podania i dominowali w środku pola, a Duńczycy szukali swoich okazji w kontratakach, a znaleźć musieli bo brak zwycięstwa w obecnej sytuacji oznaczał awans Niemiec i Portugalii.W 51. minucie po podaniu Eriksena swoją okazję miał Bendtner, ale zdecydował się odegrać do Poulsena, który przestrzelił. Duńczycy dalej grali swoje, bronili się przed atakiem pozycyjnym Niemiec i próbowali rozgrywać kontry, ale większość kończyła się w okolicach linii środkowej. W 67. minucie swoją okazję miał Schuerrle, ale jego strzał został obroniony przez Andersena. W międzyczasie Portugalczycy wyszli na prowadzenie, teraz już mało możliwe było zwycięstwo Holandii. Zbyt długo czasu na rzucenie się do ataku jednak nie było, bo już w 80. minucie po stracie piłki w środku pola mózgiem akcji był Ozil, który podał na prawo do Bendera, a ten skierował piłkę do siatki. Tym samym wszystko legło w gruzach, dwie bramki w dziesięć minut to było za dużo. Ostatnie minuty spotkania były już bardziej żywe, bo presja po stracie prowadzenia zeszła. Tym samym Dania mimo świetnego rozpoczęcia pożegnała się z finałami Euro 2012 w fazie grupowej.

Autor: Admin | Kategoria: Euro 2012, Reprezentacje

ZOBACZ TAKŻE

« wstecz

comments powered by Disqus
WynikiWyniki na żywoTottenham Hotspur, Tottenham

Copyright © 2012.estadios.pl
Zaloguj się
Twój login:
Twoje hasło:
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się
Login: Wymagane
E-mail: WymaganeZły e-mail
Hasło: Wymagane
Powtórz hasło: WymaganeHasła są niezgodne
Podaj wynik: 20 + 9 = WymaganePodaj liczbę